Odszkodowania

Jak uzyskać pełne odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w wypadku drogowym?

Wcześniej pisałem o tym, jaka wysokość odszkodowania należy się poszkodowanemu w wypadku drogowym. Dzisiaj natomiast chciałbym przybliżyć niektóre praktyki stosowane przez towarzystwa ubezpieczeń w celu wypłacenia zaniżonego odszkodowania. Odpowiem również na pytanie, jak dochodzić pełnego odszkodowania za uszkodzenie pojazdu.

Nie jest tajemnicą, że koszt naprawy samochodu zależy od wielu czynników, często zmiennych – chociażby stawek stosowanych za „robociznę” w konkretnym zakładzie, które mogą różnić się od siebie w sposób diametralny, czy też od cen części wymiennych. I tak, ceny usług blacharsko-lakierniczych wahają się od 60 zł za roboczogodzinę do nawet 160 zł w autoryzowanych serwisach samochodowych. Podobnie kształtują się stawki za prace typowo mechaniczne. Ceny części oryginalnych opatrzonych logo producenta pojazdu (oznaczonych literą „O”) są czasem nawet o kilkaset procent wyższe niż ceny nieoryginalnych części zamiennych (oznaczonych w kosztorysach zakładów ubezpieczeń jako „P”). Do tego dochodzi oczywiście ustalenie, czy dana część pojazdu wymaga naprawy czy wymiany, a także (w większości przypadków niezasadne) stosowanie w kalkulacjach naprawczych potrąceń (np. z tytułu zużycia części).

Często zdarza się również, że rzeczoznawca z ramienia zakładu ubezpieczeń błędnie kwalifikuje zakres uszkodzeń, oceniając stan uszkodzonego pojazdu w sposób powierzchowny. Dodatkowo niektóre uszkodzenia mogą się ujawnić dopiero po przystąpieniu do naprawy. Wszystkie te okoliczności wpływają na całokształt wyceny i w efekcie wysokość ustalonego i przyznanego odszkodowania.

Zauważyć przy tym należy, że poszkodowany może domagać się pełnego odszkodowania niezależnie od tego, jaki wybierze sposób likwidacji szkody. Poszkodowany może bowiem, wybierając „metodę fakturową” naprawienia szkody, domagać się zwrotu rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, czy poszkodowany poniósł koszty wyższe niż średnie, ważne jest, by koszty te rażąco nie odbiegały od cen stosowanych przez inne zakłady naprawcze. Poniesione już przez poszkodowanego koszty naprawy jego pojazdu, a dokładniej przywrócenia go do stanu sprzed szkody (to sformułowanie również jest dość pojemne i nierzadko ubezpieczyciele, powołując się na stan pojazdu sprzed wypadku, niezasadnie stosują potrącenia z tytułu zużycia niektórych elementów, o czym jednak napiszę w odrębnym artykule) stanowią jego stratę, którą zakład ubezpieczeń jest zobowiązany pokryć jako podmiot odpowiedzialny za szkodę.

Poszkodowany może również wybrać bezgotówkowy sposób naprawienia szkody, zlecając remont uszkodzonego pojazdu oraz wykonanie wszelkich dodatkowych czynności z nim związanych wyspecjalizowanemu zakładowi naprawczemu, który bardzo często wówczas w imieniu tego poszkodowanego kontaktuje się z zakładem ubezpieczeń celem sprawnej naprawy uszkodzonego pojazdu. Ten sposób likwidacji szkody wydaje się najwygodniejszy, choć w praktyce bywa różnie. Niejednokrotnie bowiem w przypadku wyboru likwidacji szkody metodą bezgotówkową, zakład naprawczy musi zgodzić się na części zamienne w miejsce oryginalnych oraz na naprawę zamiast wymiany konkretnego elementu. Plusem tej metody jest z pewnością stosunkowo szybka naprawa pojazdu, co jednak niekoniecznie wiąże się z wypłaceniem przez zakład ubezpieczeń pełnego odszkodowania.

Kolejną metodą likwidacji szkody jest tzw. „metoda kosztorysowa”. Zakłada ona wypłatę odszkodowania przez zakład ubezpieczeń na podstawie kosztorysu naprawczego. Metoda ta nie uzależnia wypłaty odszkodowania od rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy (które mogą być niższe niż wysokość należnego odszkodowania lub mogą nigdy nie zostać przez poszkodowanego poniesione). Poszkodowany nie ma obowiązku naprawiania uszkodzonego pojazdu lub też może naprawy dokonać jedynie częściowo albo przy pomocy tańszych elementów lub tzw. metodą gospodarczą. Niezależnie od tego, czy dokona on tej naprawy i ewentualnie w jakim zakresie i przy pomocy jakich podmiotów, może on żądać odszkodowania na podstawie kosztów koniecznych do przeprowadzenia naprawy w sposób odpowiadający technologii producenta pojazdów, z użyciem elementów analogicznych do uszkodzonych (jest to zasada, od której oczywiście istnieją wyjątki zależne od konkretnej sytuacji faktycznej) i na podstawie średnich cen za prace naprawcze w danym regionie. Wybór tej metody likwidacji szkody może niejednokrotnie okazać się najkorzystniejszy z wielu przyczyn, przede wszystkim finansowych, i związaną z tym późniejszą możliwością naprawy pojazdu zgodnie z technologią producenta pojazdu i przy zastosowaniu części oryginalnych opatrzonych jego logo (części „O”), bez konieczności godzenia się na czynności zastępcze (naprawa w zamian wymiany) lub zastosowanie części o porównywalnej jakości do oryginalnych, nieopatrzonych jednak logo producenta – co ma oczywiście wpływ na późniejszą wartość pojazdu.

Likwidacja szkody tą metodą wymaga jednak większej wiedzy i cierpliwości niż dwie wskazane uprzednio. Kosztorys otrzymany od zakładu ubezpieczeń bardzo często jest zaniżony i nie pozwala na dokonanie całościowej i zgodnej z zaleceniami producenta naprawy. W takiej sytuacji najlepszym wyjściem jest zwrócenie się do niezależnego rzeczoznawcy o sporządzenie opinii/kosztorysu naprawczego oraz złożenie odwołania z wezwaniem do zapłaty różnicy między kwotą wypłaconą a należną, wraz z kosztami opinii rzeczoznawcy. Gdy ubezpieczyciel nie zapłaci całego należnego odszkodowania, poszkodowanemu przysługuje prawo do złożenia powództwa do sądu o zapłatę.

Powyższe metody dotyczą tzw. szkody częściowej. W przypadku szkody całkowitej należy zwrócić uwagę na to, czy nie zaniżono wartości pojazdu w stanie sprzed szkody i nie zawyżono wartości pozostałości pojazdu (wraku) oraz kosztów naprawczych. W kosztorysach stanowiących podstawę decyzji o ustaleniu odszkodowania za szkodę całkowitą ubezpieczyciele niejednokrotnie zawyżają wartość naprawy (tak części, jak i stawki za roboczogodziny), a więc stosują metody odwrotne do tych spotykanych przy szacowaniu wysokości szkody częściowej.

Należy pamiętać, że wartość wraku pojazdu jest możliwa do oszacowania, lecz w przypadku gdy poszkodowanemu nie uda się uzyskać wartości zgodnej lub wyższej niż oszacowana w kosztorysie, a dołożył starań, by sprzedać wrak za cenę jak najwyższą (np. poprzez wystawienie oferty sprzedaży na portalu aukcyjnym), rozstrzygające znaczenie ma cena uzyskana przez poszkodowanego. Różnica między kwotą ustaloną przez zakład ubezpieczeń a kwotą należną w skrajnych przypadkach może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Ze szkodą całkowitą mamy do czynienia wtedy, gdy wartość naprawy będzie przewyższać wartość pojazdu w stanie sprzed szkody, a nie gdy wartość naprawy będzie wyższa od różnicy między wartością pojazdu w stanie sprzed szkody a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym. Zakład ubezpieczeń nie może poszkodowanego zmusić do sprzedaży pojazdu uszkodzonego. Jeśli więc wartość naprawy nie przekracza wartości pojazdu w stanie sprzed szkody, a więc gdy jest chociaż nieznacznie niższa, poszkodowany ma prawo domagać się odszkodowania odpowiadającego wysokości koniecznych do poniesienia kosztów.

Jeśli masz wątpliwości dotyczące wysokości należnego odszkodowania za szkodę w wyniku wypadku drogowego, skontaktuj się ze mną.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *